Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wołowina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wołowina. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 lipca 2018

Marokańskie klopsiki

Bardzo popularne w Maroko- klopsiki z dodatkiem kolendry, imbiru, kuminu-akurat moje smaki,więc postanowiłam wypróbować. Wyszły fantastyczne.


SKŁADNIKI:
250-300 g mielonego z drobiu lub wołowiny
garść oliwek ( u mnie czarne)
pęczek natki pietruszki 
ząbek czosnku
Przyprawy: ilośc według upodobań-ale powinno być wyraziście
imbir w proszku (następnm razem dodam świeżego, myślę,że będzie jeszcze lepiej się komponował )
kolendra
kumin
szczypta szafranu
łyżka czerwonej papryki
bulion
sól
pieprz
sok z cytryny
cebula
mąka
ok. 2 łyżek masła

PRZYGOTOWANIE:
Mielone przyprawiamy solą, pieprzem, kuminem, kolendrą, imbirem oraz połową posiekanej natki. Oliwki siekamy, czosnek przepuszczamy przez praskę-również dodajemy do mielonego. Mięso wyrabiamy-ja dodaję 1/4 szklanki zimnej wody i dokładnie wtłaczam w mięso. Następnie robimy niewielkie kulki, które obtaczamy w mące.Na patelni rozgrzewamy masło, obsmażamy klopsiki na złoty kolor, następnie dodajemy pokrojoną w półksiężyce cebulę-dalikatnie mieszamy. Dodajemy szafran, słodką paprykę oraz zalewamy ok. szklanką gorącoego bulionu. Całość gotujemy ok. 15 minut-aż sos się zredukuje, Dodajemy sok z cytryny oraz resztę posiekanej natki. Gotowe. Do podania proponuję kuskus, ryż (może być z tego przepisu https://kopystkapogarach.blogspot.com/2018/07/smazony-szafranowy-ryz.html oraz sałatkę https://kopystkapogarach.blogspot.com/2018/07/saatka-z-zielonego-ogorka-z-kukurydza.html









poniedziałek, 9 stycznia 2017

Charczo- gruzińska zupa z wołowiną.

Wybierając się do Gruzji, skrzętnie notowałam nazwy poszczególnych dań, które chciałam posmakować. Wśród nich znalazło się charczo, choć nie miałam pojęcia czym się będzie różnić od polskiej pomidorowej gotowanej na mięsie. Eksplozja smaków, którą dostałam na talerzu sprawiła,że moje kubeczki smakowe oszalały. Lista składników jest dość długa a i czas przygotowanie niekrótki-ale warto, oj, warto.

SKŁADNIKI:
0,5-0,7 wołowiny
2 spore cebule
1 łyżka adżiki 
Włoszczyzna (2 marchwie, kawałek selera, 1/2 większej pietruszki, por)
Pomidory w puszce
1/2 szklanki orzechów włoskich (zblendowanych na proszek)
3 spore ząbki czosnku
1/2 kubka suchego ryżu
2/3 szklanki czerwonego wina
Olej
1/2 pęczka kolendry lub natki pietruszki
2 łyżki słodkiej papryki
1 łyżka ostrej (zależy, jaką ostrość lubicie)
Mielona kolendrą
Sól
Pieprz

PRZYGOTOWANIE:
Wołowinę pozbawiamy przerostów tłuszczowych, kroimy na paski. Na dno dużego garnka wlewamy olej, dodajemy posiekany czosnek, adżikę ,mieloną kolendrę-chwilę podsmażamy, wykładam na talerzyk. Jeżeli trzeba dolewam oleju i podsmażam wołowinę-ale tak,żeby paseczki się nie stykały. Mięso ma się smażyć a nie gotować we własnym sosie. Kiedy mięso już podsmażone, dodajemy zawartość talerzyka (czosnek, adżika i przyprawy) oraz pokrojoną w piórka cebulę, przesmażamy. Wlewamy wino i deglasujemy. Następnie dodajemy włoszczyznę i zalewamy to wodą-zmniejszamy ogień i dusimy ok 1 i 1/2 godziny. W tym czasie przesmażamy (robiłam bez tłuszczu) pomidory z puszki-dodałam kilka ziaren cukru.Z wywaru wyjmujemy  por, seler oraz korzeń pietruszki-marchew drobniutko kroimy i wkładamy do garnka.Dodajemy orzechy oraz pomidory. Dusimy kolejną godzinę. Mięso musi się rozpadać. Po tym czasie wsypujemy ryż, gotujemy 10-12 minut. Doprawiamy solą, pieprzem, jeżeli trzeba papryką. Natkę drobno siekamy. Posypujemy zupę. 

Propozycja podania z chlebkiem lawasz np. z tego przepisu : https://kopystkapogarach.blogspot.com/2016/02/lawasz.html 




czwartek, 1 grudnia 2016

Zrazy dla leniwych (bez zawijania)

Zrazy, moje ulubione. Smakują identycznie (a może lepiej bo można wpakować więcej "farszu") a pochłaniają 1/2 czasu mniej,niż tradycyjne. :)


SKŁADNIKI:
8 plastrów wołowiny zrazowej
Kawałki chleba
Kawałki ogórka kiszonego
Plastry boczku boczku
Cebula w piórka
Musztarda (najlepiej stołowa)
Majeranek
Ew. sól
Pieprz
Bulion wołowy 
Masło klarowane (ew, smalec)

PRZYGOTOWANIE:
Wołowinę kroimy w plastry (ok. 1 cm), Na maśle lub smalcu obsmażamy każdy plaster-po 2-3 minuty /strona. Do szerokiego naczynia żaroodpornego wlewamy kilka kropel tłuszczu, następnie układamy plastry boczku, na nich cebulę pokrojoną w piórka, na to podsmażoną wołowinę,którą doprawiamy solą pieprzem, smarujemy musztardą i posypujemy majerankiem. Na to kładziemy chleb i ogórka. Tak samo następną warstwę. Całość zalewamy bulionem , przykrywamy i do piekarnika nagrzanego na 200 stopni/na co najmniej 1,5 godziny. Mięso musi być miękkie ale nie suche.




Zrazy

Zrazy=rozbite kawałki wołowiny plus ogórek kiszony, cebula, chleb i boczek. Klasyczny zraz-dla mnie jedyny, reszta to rolady. Dobrego nie należy ulepszać :)

SKŁADNIKI:
8 plastrów wołowiny zrazowej
8 kawałków chleba
8 kawałków ogórka kiszonego
8 kawałków boczku
8 kawałków cebuli
Musztarda (najlepiej stołowa)
Majeranek
Ew. sól
Pieprz
Bulion wołowy 
Masło klarowane (ew, smalec)

PRZYGOTOWANIE:
Plastry wołowiny rozbijamy-ale żeby nie uszkodzić mięsa.. Każdy plaster smarujemy odrobiną musztardy, pieprzymy, posypujemy majerankiem. Na najszerszym miejscu płata układamy po kawałku chleba, cebuli, boczku i ogórka. Całość zawijamy-jeżeli trzeba spinamy wykałaczką. Do brytfanny z grubym dnem wkładamy masło klarowane, kiedy jest wystarczająco gorące wkładamy zrazy-zawsze zawinięciem do dna.Piekarnik nagrzewamy na 190 stopni. Kiedy obsmażymy zrazy, zalewamy bulionem (zrazy powinny być przykryte najmniej 3/4)-ew, dosalamy, zamykamy garnek i na ok.1,5 godziny do piekarnika. Po 40-45 minutach sprawdzamy,czy bulionu nie należy uzupełnić.Po 1,5 godzinie sprawdzamy miękkość mięsa. Jeżeli mięso jest wystarczająco miękkie-wyłączamy piekarnik.

Do podania:
ziemniaki
kopytka







wtorek, 22 listopada 2016

Najlepsza marynata do wołowiny

Przetestowałam już różne mieszanki ziół, przyprawy itd. W jednym z programów telewizyjnych, pewien znany kucharz-pokazał,jak On marynuje wołowinę. Spróbowałam i bardzo mi zasmakowało. Mięso jest soczyste i kruche, nie potrzebuje zbyt długiej obróbki termicznej.


SKŁADNIKI: (2 porcje)
Ok. 500 g. wołowiny  (u mnie pocięta w paski,gdyż robiłam Stragonowa)
Marynata:
1/2 średniej cebuli
2 duże ząbki czosnku
Oderwane listki z 2-3 gałązek świeżego rozmarynu
1/2 łyżeczki nasion kolendry
1/3 szkl. czerwonego, wytrawnego wina
Oliwa z oliwek
Pieprz
ZERO SOLI!!!!

PRZYGOTOWANIE:
Posiekaną cebulę, czosnek, rozmaryn, kolendrę i pieprz wkładamy do moździerza, dolewamy odrobinę oliwy i rozcieramy, na gładką masę. Wlewamy wino, mieszamy. W osuszone mięso wcieramy marynatę i zostawiamy na noc. Zapewniam,zapach będzie nieziemski.






wtorek, 1 listopada 2016

Sztuka mięsa w sosie chrzanowym

Gotujemy rosół wołowy, zostaje nam piękny kawał mięsa, z którym nie wiemy, co zrobić. Proponuję sos chrzanowy.


SKŁADNIKI:
Kawał kruchego mięsa wołowego
SOS:
1/4 kostki masła
2-3 łyżki mąki
2-3 łyżki tartego chrzanu-wg.uznania
Sól
Pieprz
Kilka ziarenek cukru

PRZYGOTOWANIE:
Masło roztapiamy, dodajemy mąkę, chwilkę przesmażamy, dodajemy chrzan, następnie rozcieńczamy wodą (ok 500 ml.). Sos powinien być konsystencji zupy-kremu, z wyraźnym akcentem chrzanu. Solimy, pieprzymy, doprawiamy cukrem.Mięso kroimy w plastry-podjemy z sosem, ziemniakami i marchewką https://kopystkapogarach.blogspot.com/2016/11/marchewka-dodatek-do-obiadu.html






poniedziałek, 24 października 2016

Rosół wołowy

Od lat przyzwyczajona do smaku rosołu z kury, postanowiłam zrobić wołowy. Zrobiłam i już nie wrócę do drobiowego. Wołowy, esencjonalny ze słodka nutą pieczonej cebuli. Ugotowane mięso podałam z sosem chrzanowym.

SKŁADNIKI:
ok. kg rostbefu 
2 marchwie
1/2 pora
1 większy korzeń pietruszki
1/2 selera
Lubczyk
1/2 sporej cebuli
Ciepła woda-ok.2-3 litry
Cienki makaron 
Natka pietruszki
Sól

PRZYGOTOWANIE:
Mięso myjemy, wkładamy do garnka zalewamy wodą. Cebule obieramy i przypalamy nad gazem Zbieramy tzw. "burzowiny" do momentu,aż woda się nie zagotuje. Następnie dodajemy warzywa (przypaloną cebulę, marchew, por, seler, lubczyk i korzeń pietruszki) plus sól, zmniejszamy gaz do  minimum-gotujemy ok 2-2,5 godziny, aż mięso będzie miękkie. Z garnka wyjmujemy mięso i warzywa-całość przelewamy przez sito. Makaron gotujemy. Na talerz nakładamy makaron, marchewkę w kostkę, posiekaną pietruszkę i zalewamy rosołem.







wtorek, 23 lutego 2016

Węgierska zupa gulaszowa (potocznie zwana -bogracz)

Dziś przedstawiam Wam moją wersję węgierskiej zupy gulaszowej-tym razem gotowanej w domu-ale latem "zaproszę: Was na prawdziwy Bogracz, czyli pikantną zupę gotowaną w kociołku (bogracz) gotowaną nad paleniskiem.Składniki te same a smak zupełnie inny.

SKŁADNIKI:
600-800 g. mięsa wołowego (u mnie zrazowe)
1 większa cebula
2-3 ząbki czosnku
1 papryka czerwona
5-6 ziemniaków
3 mniejsze marchewki
korzeń pietruszki
seler
papryczka chili
1/2 słoika koncentratu pomidorowego 
1,5 litra bulionu wołowego
sól
pieprz
papryka słodka w proszku
papryka ostra w proszku (opcjonalnie)
kminek
majeranek
1/2 łyżeczki cukru
olej
2-3 skibki chleba (kromki)

PRZYGOTOWANIE:
Mięso myjemy, osuszamy papierowym ręcznikiem, kroimy w większą kostkę. 
Do garnka, z nieprzywieranym dnem, wlewamy olej, dodajemy mięso i obsmażamy z każdej strony. Wrzucamy posiekaną cebulę,czosnek i chili, chwilkę podsmażamy, zalewamy to bulionem. Gotujemy,aż mięso będzie prawie miękkie, następnie dodajemy pozostałe warzywa, oprócz ziemniaków (wszystko pokrojone w większą kostkę). Gotujemy 5-8 minut, następnie wrzucamy ziemniaki. W razie potrzeby, garnek uzupełniamy wodą W międzyczasie karmelizujemy koncentrat pomidorowy,czyli na patelnię dajemy troszkę oliwy lub masła (małą łyżeczkę), dodajemy koncentrat i podsmażamy.Powstałą  pastę dodajemy do garnka. Doprawiamy solą, papryką słodką, ostrą, majerankiem oraz kminkiem. Zupa powinna być pikantna i wyrazista w smaku. Na koniec można wsypać kilka ziaren cukru. Do gotującej się zupy wykruszamy chleb,żeby ją zagęścić.

WSKAZÓWKI:
podawać można z różnymi chlebkami (u mnie lawasz przepis tutaj : http://kopystkapogarach.blogspot.com/2016/02/lawasz.htmlale równie dobrze smakuje z chlebkiem z patelni, przepis tutaj: http://kopystkapogarach.blogspot.com/2016/01/flatbread-z-patelni.html .Całość posypałam serem owczym-Bulgar,












niedziela, 7 lutego 2016

Polenta z szybkim sosem bolońskim

Polenta-to włoska, ludowa potrawa, przygotowywana z mąki lub kaszki kukurydzianej. Sekretem dobrze przyrządzonej polenty, jest to,żeby najpierw dobrze ją utwardzić (czyli bez problemu kroić nożem)a następnie zmiękczyć. Polentę można podawać, jako zamiennik ziemniaków,ryżu, makaronu lub samodzielne danie. Całości dokona sos pomidorowy, lub, jak u mnie, sos boloński. Tradycyjny przepis składa się z mąki/kaszki kukurydzianej, wody, soli. Obecnie wzbogacana o masło, ser, zioła. Idealną cechą polenty jest to ,że można podawać ja w formie papki, grillować lub smażyć-zawsze smakuje wybornie.


SKŁADNIKI NA POLENTĘ:
250 g kaszki kukurydzianej
1 l. osolonej wody lub bulionu
1 płaska łyżeczka masła (opcjonalnie)
2 łyżki startego parmezanu
1 łyżka drobno posiekanych ziół (opcjonalnie)

PRZYGOTOWANIE:
Zagotowujemy wodę (ew. bulion), stopniowo wsypywać kaszkę, energicznie mieszając, aby nie powstały grudki. Gotować przez około 8-10 minut, często mieszając. Dodać masło,parmezan i zioła Wymieszać. Można podawać w takiej formie (czyli papka), osobiście proponuję wyłożyć polentę do naczynia lub blaszkę, wyrównać powierzchnię, i poczekać do wystygnięcia. Pokroić, posmarować oliwą, grillować lub odgrzać na suchej patelni.W tym przypadku skórka powinna być chrupiąca a środek pozostać kremowy.


SKŁADNIKI NA SOS:
Sos boloński
ok. 0,6-0,7 kg mięsa mielonego (u mnie wołowina ale robię też z wieprzowiny. Natomiast NIGDY nie kupuję gotowego mielonego)
1 średnia cebula
2 ząbki czosnku
1 marchew
1 łodyga selera naciowego
pomidory, latem świeże, zimą passata, puszki (2 sztuki)
oliwa
parmezan
sól
pieprz
cukier
oregano (suszone)

PRZYGOTOWANIE:
Na patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy drobno posiekaną cebulę, po chwili czosnek.. Następnie zmielone mięso-staramy się,żeby nie powstały grudy mięsa, kiedy mięso się ładnie podsmaży,dodajemy marchew startą na dużych oczkach,seler naciowy pokrojony w małą kostkę. Chwilę przesmażamy i wlewamy pomidory (latem sparzone, obrane ze skóry, pozbawione gniazd nasiennych i pestek: zimą passata, pomidory z puszki). Smażymy.Ok 10-15 minut, aż większość soku z pomidorów odparuje. Doprawiamy solą, pieprzem, cukrem, oregano. Na koniec posypujemy świeżo startym parmezanem.

WSKAZÓWKI:
sos podajemy z grillowaną polentą
Oczywiście przepis na sos, który podałam, nie jest oryginalnym sosom bolońskim- ale jest szybki i równie smaczny.



wtorek, 26 stycznia 2016

Pieczeń wołowa z rostbefu (wolno pieczona)

Typowy HIT dla mięsożerców. Kawał mięcha podany z sosem remulada. Czy zachwyci? Smakoszy mięsa na pewno.


SKŁADNIKI:
1-1,5 kg rostbefu bez kości
szklanka czerwonego, wytrawnego wina
2 ząbki czosnku
8-10 ziaren jałowca (można zastąpić zielem angielskim)
1/3 szklanki oliwy z oliwek
1 łyżeczka suszonego rozmarynu (lub 2 gałązki świeżego)
2-3 łyżki oleju do smażenia
sól morska
świeżo mielony pieprz

PRZYGOTOWANIE:
Wołowinę myjemy, osuszamy,wycinamy błony. Robimy marynatę(wino, rozgniecione ząbki czosnku,rozgniecione ziarna jałowca,oliwa z oliwek, rozmaryn), do której wkładamy mięso i pozostawiamy na co najmniej 4-5 godzin ( u mnie na całą noc).Wyjmujemy mięso, dokładnie osuszamy z marynaty, solimy, pieprzymy. W garnku, z grubym dnem, rozgrzewamy olej do smażenia (najlepsze masło klarowane). Obsmażamy mięso na złoty kolor- z każdej strony. Aby równomiernie się upiekł związujemy go sznurkiem (nie jest to konieczne, ale wskazane). Kładziemy rostbef na kratkę piekarnika (pod spód wkładamy blachę, aby soki miały gdzie kapać; można też użyć specjalnej blaszki z rusztem) i wkładamy do pieca nagrzanego do 90°C (bez termoobiegu!). Kawałek o wadze 1 kg pieczemy przez ok. 3 godziny, zaś kawałek o wadze 1,5 kg ok. 4 godziny (jeśli mamy termometr do mięsa pieczemy, aż mięso osiągnie w środku temperaturę ok. 56-57°C). Po wyjęciu z piekarnika nakrywamy mięso folią aluminiową i odczekujemy 10 minut, aby odpoczęło. Kroimy na cienkie plastry.Smakuje zarówno na ciepło, jaki na zimno Najlepiej smakuje z sosem remulada. Przepis na ten sos pojawi się w dziale Sosy/dipy.



czwartek, 14 stycznia 2016

Chili con carne

Legenda głosi,że pierwszy przepis na Chili con carne (hiszp.chili z mięsem)otrzymała hiszpańska zakonnica Maria z Agredy, która w czasie wizji, opuszczała swoje ciało a Jej duch udawał się za Atlantyk, aby krzewić chrześcijaństwo wśród Indian. Pod czas jednej z tych "wypraw" duch Marii-otrzymał przepis na Chili con carne. Obecnie tradycyjna potrawa kuchni Tex-mex-czyli wszystkie chwyty dozwolone:)




SKŁADNIKI:(około 4 porcje)
łyżka oliwy
ok 500-600 g. mielonej wołowiny
1 duża cebula
2-3 ząbki czosnku 
2 duże pomidory lub puszka pomidorów lima
1 łyżka koncentratu pomidorowego (opcjonalnie)
1 puszka czerwonej fasoli
1 puszka kukurydzy (opcjonalnie)
papryczki chili-według uznania (ja daję 2-3 ale można dać więcej)
1 czerwona papryka
1 łyżeczka kuminu (kmin rzymski)
1 łyżeczka oregano
1 łyżeczka czerwonej papryki w proszku
ok 100 ml bulionu wołowego lub wody
sól
pieprz
troszkę cukru
PRZYGOTOWANIE:
Na dużej patelni, na oliwie, zeszklić drobno pokrojoną cebulę, posiekany czosnek, dodać papryczki, paprykę w proszku, oregano i kumin. Podsmażać przez minutę, uważając,żeby nie przypalić. Następnie dodajemy mielone mięso-staraj się,żeby mielone nie posklejało się.Podsmaż mięso Następnie dodaj pomidory (jeżeli świeże-to sparz, obierz ze skórki, usuń gniazda i pokrój w kosteczkę)oraz koncentrat-jeżeli używasz. Wymieszaj i dopraw solą, pieprzem i cukrem (pomidory kochają cukier-dlatego go dodaję).Poczekaj ,aż sok z pomidorów odparuje, jakieś 15-20 minut na małym ogniu-mieszając od czasu do czasu. Po tym czasie dodaj, czerwoną paprykę pokrojoną w drobną kostkę, czerwoną fasolę, kukurydzę (jeżeli używasz), zamieszaj wszystko i powoli dodawaj bulion-tak aby powstał gęsty sos. Gotowe! 
WSKAZÓWKI:
Można podać z ryżem na sypko, tortillą, na sałacie lub samoistne danie


Wołowina po burgundzku

Boeuf Borguignon-klasyk kuchni francuskiej.Nie wyobrażam sobie podniosłych dni bez tego dania.Sekretem jest dobra (niestety czasochłonna)obróbka wołowiny i bardzo dobrej jakości czerwone, wytrawne wino, na którym nie wolno oszczędzać.

SKŁADNIKI:
700-800 gr. wołowiny
150-200 gr. boczku wędzonego
ok 2 łyżki mąki do oprószenia mięsa
250 gr. pieczarek
2 średnie marchewki
6 szalotek lub 3 duże, czerwone cebule
1,5 szklanki bulionu wołowego, najlepiej własnej roboty
1-2 łyżki passaty pomidorowej 
0,75 l czerwonego, wytrawnego wina dobrej jakości-najlepiej burgundzkie
kilka kulek ziela angielskiego
2-3 listki laurowe
sól, pieprz, 
po 2-4 gałązki rozmarynu i tymianku (ew. suszony)
klarowane masło
olej
PRZYGOTOWANIE:
Wołowinę kroimy na kawałki ok 2x2 cm,boczek w drobną kosteczkę, marchew w półksiężyce,szalotki i czosnek drobno, pieczarki na 4 części.
Na suchej patelni wysmażamy boczek, jeżeli jest chudy dodajemy troszkę klarowanego masła lub oliwy. Wyjmujemy boczek, na pozostałym tłuszczu podsmażamy cebulę, czosnek,marchew i (po chwili )pieczarki. Podsmażamy 1-2 minuty. Wyciągamy. Na patelnię wrzucamy oprószoną wołowinę (jeżeli jest mało tłuszczu-dodajemy troszkę). UWAGA!!!!!! (bardzo ważne!!!!!!!!!) kawałki mięsa nie mogą się dotykać-ponieważ wtedy wołowina traci soki a mięso się gotuje a nie smaży. Mięso smażymy małymi porcjami. Na drugiej patelni na małej ilości masła karmelizujemy passatę pomidorową.Wszystkie składniki przekładamy do jednego garnka, solimy ,pieprzymy ,dodajemy gałązki ziół, wlewamy wino,żeby odparował alkohol, dodajemy bulion i wstawiamy do piekarnika nagrzanego 160-180 stopni, na 1,5 godziny. Po tym czasie, odkrywamy pokrywkę i trzymamy w piekarniku jeszcze ok 20 minut. Zaręczam mięso jest kruche i przepyszne. Danie jest klasą samą w sobie-więc nie wymaga żadnych dodatków.



Lahmacun (czyt. lahmadżun)

Lahmacun-turecka pizza, najczęściej spożywana na drugie śniadanie. Drożdżowe ciasto z mięsnym nadzieniem i dodatkiem warzyw, bez użycia sera (aż mnie korciło,żeby dodać ale opamiętałam się)niejednemu, na długo. zapadnie w pamięci


SKŁADNIKI:
250 g mąki pszennej
3/4 łyżeczki soli
10 g świeżych drożdży
łyżeczka cukru
150 ml ciepłej wody
łyżka oliwy 
FARSZ:
250 g mielonej wołowiny
cebula
duży ząbek czosnku
papryczka chili 
1//2 czerwonej papryki
pomidor
garść natki pietruszki
sól, pieprz do smaku
PRZYGOTOWANIE:
Zaczynamy od ciasta. Drożdże pokruszyć,zalać kilkoma łyżkami cieplej wody-odstawiać w ciepłe miejsce na 15 minut.Mąkę połączyć z solą. Po 15 minutach do mąki z solą dodajemy zaczyn z drożdży, pozostałą wodę oraz oliwę. Przez kilka minut wyrabiamy ciasto, podsypując mąką.Odstawić na 1,5 godziny, do wyrośnięcia.
Nadzienie
Do zmielonego mięsa dodać czosnek, posiekaną natkę, paprykę, cebulę chili, pozbawianego pestek i skórki pomidora(pokrojonego w drobną kostkę)sól, świeżo zmielony pieprz. Całość dokładnie łączymy ze sobą.
Wyrośnięte ciasto dzielimy na 3-4 porcje. Rozwałkujemy cienko na, oprószonej mąką, stolnicy. Placki przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, nakładamy mięsny farsz i pieczemy przez 12-15 minut w piekarniku nagrzanym do 250 stopni.
WSKAZÓWKI:
do podania sos czosnkowy lub sos curry



Bitki wołowe

Bitki wołowe-smak kuchni staropolskiej, szlacheckiej, myśliwskiej. Są to rozbite plastry mięsa, duszonego w sosie własnym, najczęściej podawane w towarzystwie tłuczonych ziemniaków lub klusek.Nawet nasz Adam Mickiewicz dwukrotnie wspominał o bitkach wołowych w swoim dziele "Pan Tadeusz" Wołowinę trzeba wybrać młodą i soczystą. Bitki muszą być mięciutkie i niewysuszone-to cały sekret.

SKŁADNIKI:
4 plastry wołowiny o grubości ok. 1 cm
duża cebula
mąka (do oprószenia)
łyżeczka słodkiej papryki
kilka kulek ziarna angielskiego
2 liście laurowe
sól
pieprz
olej do smażenia
ok 100 ml czerwonego, wytrawnego wina
bulion wołowy lub woda
PRZYGOTOWANIE:
Plastry wołowiny myjemy, dokładnie suszymy ręcznikiem papierowym, usuwamy błonki i przerośnięcia tłuszczu. Prószymy pieprzem, solą, papryką słodka, obtaczamy w mące-usuwając nadmiar.Na patelni rozgrzewamy tłuszcz (dla smaku można dodać troszkę masła) obsmażamy mięso z dwóch stron na złoty kolor. Wyciągamy mięso, przekładamy do garnka z grubym dnem-zalewamy bulionem-mięso musi być przykryte-dodajemy ziele angielskie i liście laurowe . Na patelnię po smażonym mięsie dodajemy pokrojoną w pióra cebulę, podsmażamy dajemy wino, deglasujemy patelnię, zawartość wlewamy do garnka. Ognień zmniejszamy do minimum. Mięso dusimy ok. 1-1,5 godziny.
Wskazówki:
Podawać z tłuczonymi ziemniakami, kluskami, czerwoną kapustą, surówką z białej lub buraczkami.