Archiwum bloga
- kwietnia 2021 (1)
- marca 2021 (1)
- grudnia 2020 (2)
- sierpnia 2020 (1)
- lipca 2020 (1)
- maja 2020 (2)
- kwietnia 2019 (2)
- marca 2019 (2)
- lutego 2019 (3)
- grudnia 2018 (4)
- października 2018 (2)
- lipca 2018 (4)
- czerwca 2018 (1)
- maja 2018 (1)
- marca 2018 (1)
- lutego 2018 (6)
- listopada 2017 (2)
- października 2017 (1)
- września 2017 (1)
- czerwca 2017 (2)
- kwietnia 2017 (2)
- marca 2017 (3)
- stycznia 2017 (4)
- grudnia 2016 (9)
- listopada 2016 (20)
- października 2016 (9)
- września 2016 (5)
- sierpnia 2016 (3)
- lipca 2016 (5)
- czerwca 2016 (9)
- maja 2016 (6)
- kwietnia 2016 (4)
- marca 2016 (14)
- lutego 2016 (15)
- stycznia 2016 (24)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marchew. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marchew. Pokaż wszystkie posty
środa, 17 kwietnia 2019
piątek, 16 marca 2018
Kiszony kalafior. marchew, papryka-czyli samo zdrowie...
Sezon na kiszenie ogórków, już dawno za nami...dlatego (zimą) postanowiłam spróbować zakisić inne warzywa. To był strzał w dziesiątkę. Marchew, kalafior i papryka...spróbujcie koniecznie.
SKŁADNIKI:
Kalafior
Marchew
Papryka
Rzodkiewki
Woda
Sól
Koperek
Czosnek
Susz do kiszenia ogórków
PRZYGOTOWANIE:
Użyłam słoika 5-cio litrowego. Kalafior dzielimy na małe różyczki, marchew w grubsze plastry papryka w większe kawałki. Ilość warzyw i ich proporcje -dowolne. Do warzyw dokładamy 4 obrane ząbki czosnku, oraz pęczek koperki. Zalewa-1.5 łyżki soli na litr wody. Należy podgrzać,żeby sól się rozpuściła i zalać warzywa. Odstawić w ciepłe miejsce i po 2-3 dniach rozkoszować się smakiem. Jako surówkę wystarczy polać odrobiną dobrego oleju-np. lnianego lub z ostropestu/
piątek, 23 lutego 2018
Makaron z suszonymi pomidorami, marchewką ,cukinią i szynką parmeńską -w sosie maślanym
Zastanawialiście się może kiedyś jak i gdzie powstał makaron? Oczywiście to tylko hipoteza ale jeżeli jesteście ciekawi, to zapraszam do poczytania. Niektórzy twierdzą,że wymyślili go Chińczycy, inni, że makaron znany był już w starożytnym Egipcie. Jednak Włosi upierają się,że to oni i tylko oni są twórcami pasty. Jedna z legend głosi, iż makaron powstał na statku, który przewoził mąkę. Woda zalała worki, po osuszeniu ładowni, pozostały płaty ciasta, którymi nakarmiono niewolników. Druga legenda głosi, że włoski piekarz po przygotowaniu ciasta na chleb oczyszczał z ciasta dłonie nad wrzącą wodą. Powstałe "kluseczki" wrzucił do zupy,żeby ją zagęścić. I tak maccaruni (czyt, makaron)oznacza ciasto robione przy użyciu siły. Nie mam pojęcia komu wierzyć ale niewątpliwie to Włosi znają się na makaronie najlepiej, to oni rozróżniają ponad 300 gatunków makaronu. Nie bez powodu o tym piszę, dziś do pasty użyłam Mafaldine, pięknie prezentuje się na talerzu, prawda?
SKŁADNIKI:
300-400 g. makaronu Mafaldine
3-4 plastry szynki Parmeńskiej (lub inna długodojrzewająca)
1-2 ząbki czosnku
masło dobrego gatunku (ok. 2 łyżek)
Kilka suszonych pomidorów w zalewie(ok. 7-8 kawałków)
Marchewka
Mała cukinia
Bazylia ( u mnie czerwona)
Świeżo starty parmezan
Sól
Pieprz
Obieraczka do warzyw julienne
PRZYGOTOWANIE:
Makaron gotujemy al dente, w dużej ilości osolonej wody. Przy pomocy obieraczki robimy z marchwi i cukinii "warzywne tagliatelle".Zimne masło rozgrzewany na patelni, dodajemy pokrojony w cieniutkie plasterki czosnek, chwilkę podsmażamy,dodajemy pokrojoną w kawałki szynkę-po chwili dodajemy nasze warzywne tagliatelle. Podsmażamy 2 minuty, dodajemy suszone pomidory. Ściągamy z ognia, makaron, prosto z garnka przekładamy na patelnię, dodaje,y bazylię oraz (w razie potrzeby) odrobinę wody z gotowanego makaronu-mieszamy. Całość posypujemy świeżo zmielonym pieprzem oraz parmezanem, Dekorujemy bazylią-ja dodałam kiełki lucerny, można dodać rukolę.
wtorek, 1 listopada 2016
Marchewka-dodatek do obiadu
Marchew, jedno z moich ulubionych warzyw. Przyrządzoną w ten sposób, mogłabym jeść codziennie.
SKŁADNIKI:
5-6 dużych marchwi
Łyżka masła
Gałązka lubczyku lub maggi w płynie
Łyżeczka mąki (u mnie orkiszowa)
Sól
Ew. odrobina cukru
PRZYGOTOWANIE:
Marchew obieramy, kroimy w kostkę, wkładamy do garnka i zalewamy osoloną wodą plus gałązka lubczyku.. Gotujemy al dente. Odcedzamy, pozostawiając 1/2 filiżanki, dodajemy masło, delikatnie posypujemy mąką (trzeba uważać,żeby nie porobiły się grudy). Jeżeli nie było lubczyku, dodajemy maggi w płynie, ew. kilka ziaren cukru. Jeżeli marchewka jest zbyt sucha, dolewamy odrobinę wody,
Subskrybuj:
Posty (Atom)








