Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chleb. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chleb. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 czerwca 2017

Gazpacho-hiszpański chłodnik

Gazpacho-hiszpański chłodnik. Do dziś nie wiadomo, skąd pochodzi. Gazpacho-to drobno pokrojone kawałeczki pomidorów, ogórka, papryki (dziś miksowane przy pomocy blendera), do których dodaje się czosnek, ocet, oliwę z oliwek oraz rozmoczony w wodzie chleb.

SKŁADNIKI:
2 duże dojrzałe pomidory bez skórki (najlepiej malinowe)
1 ogórek wężowy
1/2 czerwonej papryki
1/2 żółtej papryki
2 laski selera naciowego (opcjonalnie)
2 łyżeczki drobno posiekanego czosnku
2 skibki chleba namoczonego w wodzie
1 litr soku pomidorowego ( u mnie własnej roboty)
2 duże łyżki octu winnego
1/2 łyżeczki soli (lub do smaku-jak kto woli)
2 duże łyżki soku z cytryny
cukier do smaku (opcjonalnie)
1/4 szkl. oliwy z oliwek (ja daję mniej)
Pieprz
Ostra papryka

PRZYGOTOWANIE:
Wszystkie warzywa drobno pokroić-do blendera, dodawać sok pomidorowy, odciśnięty chleb, przyprawy oraz oliwę. Wstawić na noc do lodówki. Podawać z grzankami. 







piątek, 7 kwietnia 2017

Zakwas na żurek

Żurek-ale tylko na domowym zakwasie. Mało pracy a smak zupy obłędny. 


SKŁADNIKI:
2 czubate łyżki mąki żytniej
4 skibki chleba
2 duże cebule
3 ząbki czosnku
Liść laurowy
Ziele angielskie
Pieprz w ziarnach
1,5 litra wody

PRZYGOTOWANIE:
Do kamionkowego garnka lub słoika kruszymy chleb, dodajemy pokrojoną w piórka cebulę, czosnek pocięty w paseczki oraz resztę składników. Całość zalewamy 1,5 l przegotowaną, chłodną wodą. Przykrywamy ściereczką. Staramy się codziennie przemieszać zakwas. Po 4-5 dniach (przez gęste sitko) zlewamy do butelek. W lodówce może stać nawet 2 tygodnie.





wtorek, 31 stycznia 2017

Chleb z grubą i chrupiącą skórką

Niestety, każdy, kto mnie zna wie,że piekarz lub cukiernik to ze mnie nie będzie. Czasami, w przypływie dobrego nastroju, staram się coś upiec, z bardzo różnym i nieprzewidywalnym efektem. Nie wiem, co mnie natknęło-ale skoro wszyscy pieką chleb, upiekę i ja. Domownicy, gdy to usłyszeli-ewakuowali się ...gdyż każdy z nich wie, co to oznacza-ja plus odmierzanie produktów, mieszanie, trzymanie się przepisu. To musi się zakończyć katastrofą. Wiecie co, zaskoczyłam ich (tak samo, jak siebie)...udało się- bez jednego: "No, cholera jasna!!!" Chleb urósł, upiekł się, nie spalił, miał grubą,chrupiącą skórkę i był pyszny, zwłaszcza ciepły- w towarzystwie masła ziołowego.


SKŁADNIKI:
400 g. mąki żytniej, chlebowej typ 720
15 g świeżych drożdży
1 łyżeczka soli
1/2 łyżeczki cukru
300 g wody (chłodnej)
Opcjonalnie ziarna

PRZYGOTOWANIE:
Drożdże kruszymy, zalewamy wodą. Mąkę przesiewamy, dodajemy sól i cukier. Rozrobione drożdże powoli wlewamy, mieszając ciasto. Odstawiamy na min, 12 godzin. Blat podsypać mąką, wyjąć ciasto z miski i uformować kulę (zawijając boki do środka). Ciasto przełożyć na oprószoną mąką ściereczkę, zawinąć i pozostawić na 2-3 godziny (w ciepłym miejscu)do wyrośnięcia. Nagrzać piekarnik (250 stopni)-włożyć naczynie żaroodporne ( u mnie żeliwny garnek)-na półgodziny. Do gorącego naczynia przełożyć ciasto.Piec przykryte ok.30 minut, następnie zdjąć przykrywkę i piec dodatkowo 20-30 minut. Upieczony chleb wyjąć, wystudzić-choć ciepły jest najlepszy a z masłem czosnkowym smakuje nieziemsko.